Ta strona ma ograniczone wsparcie dla Twojej przeglądarki. Zalecamy przełączenie się na Edge, Chrome, Safari lub Firefox.

DODATKOWE -15% NA WSZYSTKO Z WYPRZEDAŻY PEELING HAGI W PREZENCIE DO KAŻDEGO ZAKUPU

A MOŻE BYŚMY PRZYWRÓCILI MADOXY?

„Najlepsze spodnie świata? Szkoda, że to nie ja je zaprojektowałam” – mówi Antonina Samecka, projektantka Risk made in Warsaw. „To są spodnie, które wymyślił Damian Nowacki - założyciel i projektant Madox Design i mam ich w szafie naprawdę dużo. Zamarzyły mi się nowe, ale parę lat temu Madox zamknął markę i już nie ma jak ich dostać…”. Tak – w dużym skrócie – wygląda początek wspólnego projektu Riska i Madoxa. Bo potem już tylko Antonina zadzwoniła do Damiana z pytaniem: „A może byśmy przywrócili madoxy?”, a Damian nie namyślał się długo. No, może około sekundy. ;) I powiedział: TAK.

„ZROBIŁEM SPODNIE DLA SIEBIE”

Damian Nowacki założył markę Madox w 2011 roku (Risk powstał w tym samym roku!). Projektował parki, bluzy, bomberki, ale jego ukochanym „dzieckiem” były unisexowe spodnie z charakterystyczną klapą, zapinaną na guziki, o kroju dostosowanym i do męskich sylwetek, i do kobiecych kształtów. Wzór był tak unikatowy, że Madox go opatentował. A jak na niego wpadł? „Zaczęło się od tego, że postanowiłem zrobić spodnie dla siebie. W tych ze sklepów zawsze czegoś mi brakowało. Może charakteru? Do moich spodni dodałem guziki inspirowane pierwotnie marynarskimi uniformami. Punktem wyjścia od początku była też kontrastowa podszewka – najpierw tylko wywijana przy nogawkach. Potem dodałem ją do kieszeni, którą można całkiem zapiąć, albo odpiąć z dowolnej strony, i nosić w niej wszystko, co akurat potrzebujesz mieć pod ręką – klucze, telefon, portfel.

MADOXY PODBIŁY SERCA

Początkowo to były spodnie tylko dla mnie. Pierwsze powstały z jasnego jeansu, z podszewką w biało-czerwone paski, miały marynarskie guziki i biały sznurek… Reakcje – i pozytywne, i negatywne - na ten mój wymysł sprawiły, że postanowiłem szyć, produkować ubrania, stworzyć własną markę. Dotarło do mnie, że może to jest to, co chcę robić w życiu” – opowiada Damian. Projekty Madoxa szybko podbiły serca wielu osób. ;) Powstała zwarta społeczność fanów i fanek, rzadko kiedy ktoś miał tylko jedną parę tych spodni – zwykle to był dopiero początek kolekcji.

RISK <3 MADOX

Madox ma z Riskiem długą wspólną historię. „Poznaliśmy się na naszych pierwszych targach. Damian Nowacki był wtedy dla nas wzorem wszystkiego, wiedział co zrobić, żeby ubrania wyglądały dobrze na wieszaku i na targach. My nie miałyśmy pojęcia o niczym poza projektowaniem. ;) Byliśmy dwiema równolegle rozwijającymi się markami w trybie dream team. On nosił nasze bluzy (tak, miałyśmy kiedyś męskie rzeczy), a my kochałyśmy jego spodnie, parki, wiatrówki” – wspomina Antonina.

ZMIANY, ZMIANY

W 2020 roku Damian zamknął markę i wrócił w swoje rodzinne strony, gdzie mieszka z trzema psami i zajmuje się ubraniami vintage, projektami upcyklingowymi i zrobił kursy… ogrodnicze. Bo natura kręci go teraz najbardziej. ;) „Życie w Warszawie było fajne, ale tutaj odnalazłem spokój i jestem szczęśliwy.” – mówi Damian. 

NOWE ŻYCIE

A co myśli o powrocie madoxów? „Nie zgodziłbym się, by produkował je ktoś, kogo nie znam, komu nie ufam. A Risk i Antonina to co innego”. Nowe madoxy, uszyte z miękkiej, przemiłej dzianiny w kolorze porannego espresso – a do tego podszewka z pazurem, czyli autorską riskową panterką, to nasze uhonorowanie Madoxa, jego kultowego wzoru i fanów, którzy zakładali nawet grupy pod hasłem „MADOX MUSI WRÓCIĆ”. Cytując Damiana po tym, jak je przymierzył po raz pierwszy: „To są Madoxy jak moje!”

MADOXY WŁAŚNIE WRÓCIŁY.